|
spaceboy odeszła ... .. i żadne słowa nie opiszą ogromu tej straty. 2010-12-28 20:42:49 skomentuj (2) shades of marble wino numer trzy .. korkowe .. dobra świnia wszystko zje .. ale po krewetkach i dwóch butelkach wina gdy trzecia objawiła się że aż blee to dostrzegam znaki ... powrót ... w minus szesnaście ... chuchając w szybę taksówki rysowałem zbliżającą się pełnię .. czyliż tak, to będzie grubo .. nadciąga. Ani sobie nie poradzę aale będę udawał, sześć dni ciągu .. w pracy ... tak bardzo nienawidzę tych świąt, że aż pewnie każdych kolejnych, przeklęty grudzień, koszmarny rok. Stworzyłem wokół siebie kulę mroku, ta wibrująca otoczka tylko czeka na jakikolwiek pstryk. To trochę za bardzo boli .. nie daje zdrowego snu, właściwie w ogóle żadnego, bo leżę .. śnię na jawie o śnie. Praca w której chciałem odnaleźć ukojenie .. naszpikowana świąteczną pozytywną [?] muzyką doprowadza mnie do granic tolerancji. Nie jestem gotowy na pożegnania .. jestem zły, jestem wściekły .. nie jest tak jak bym chciał. Tym razem nie potrafię modyfikować rzeczywistości .. najwyraźniej COŚ robi mi na złość bo im bardziej się staram tym bardziej albo i tak samo nic się nie dzieje. Świadomość eterycznych skrzydeł zanika .. jak mam wrócić gdy nie potrafię spać ... 2010-12-18 06:44:43 skomentuj (2) ... ostatnio ogromna ilość pomysłów, totalnie rozbudowane skojarzenia których wytłumaczenie zajęło by mi więcej czasu niż ich trzykrotna werbalizacja. dziwnie reaguję .. naprawdę dziwnie zawsze miałem wrażenie że jednak siła spokoju, z zaskoczeniem obserwuję świadome przeciążanie umysłu, nowe gry i zabawy, wszystko żeby nie myśleć, w teorii wygląda to znacznie lepiej .. na szczęście już mogę spać .. naprawdę bez tych 10 godzin snu nie funkcjonuję poprawnie. jeszcze się bronię, jeszcze nie mogę do końca uwierzyć, bo jak to ? całe życie była i nie będzie takiej szarlotki ? albo kompotu ? albo pierogów ? jak tak w ogóle można sobie zachorować w tym przecież nie najstarszym z wieków ? albo że mamy XXI ? jak to się nie da załatwić ? to co powiedzieć ? idź w pełne ukojenia ramiona swego stwórcy ? Czy raczej, weź mnie nie wkurwiaj i co ja teraz bez Ciebie zrobię ? Wszystko niby gra, ludzie nie powinni się męczyć jest jednak wewnątrz ten pełen wściekłej pasji egoizm, który nie pozwoli zaakceptować takiego biegu zdarzeń. Bo wyrwa która powstanie nigdy się nie da zasypać .. no i proszę, a jednak potrafię, jestem prawie taki jak wy ludzie .. tez potrafię robić słoną wodę oczyma. 2010-12-09 22:05:06 skomentuj (0) Look what you've done to me now , you've made me perfect. Wreszcie się [za]wziąłem, długi weekend miałem, taki wypaśny czetero-dniowy, zamiast przebywać w stanie rezygnacji z powodu nagłej [sic!] zmiany planów, że gdzieś miałem jechać coś tam zobaczyć jeść pić i przytulać , a co możliwie że nawet szczęśliwie się nie wydarzyło ;) , obudziłem kreatywność i rozpętałem białe piekło w mieszkalni ;] gdy pył opadł zacząłem malować przedpokój, teraz jest świeży soczyście czerwony i nowe drzwi w towarzystwie jasnych płytek na podłodze wyglądają znacznie lepiej ;] precz z tynkiem :D szlifowanie przy groove armada i gentleman oraz malowanie przy the doors efekt jest, stwierdzam że jak się zawezmę to wszystko mogę :D Ostatnia prosta do b-day, o 9.46 pm we czwartek zacznę ostatni rok trzeciej dekady, mam nadzieję że będzie ciekawy, bo wiele na to wskazuje ;] pora się ogarnąć i bezpowrotnie porzucić sentymenty. Na skandal zakrawa że właściwie to na legalu mogę palić fajki tylko w mieszkalni !! na tyle dalece idące wnioski stwarzają mi sytuację buntu, bo ile jeszcze brakuje do chwili gdy nie będę mógł sam za siebie myśleć .. a może ja chcę umierać na raty ;] strach iść do knajpy bo zima mnie wyprzedzi ;) 2010-11-15 21:37:31 skomentuj (0) ... Egzystencjonalne migotanie, jestem – nie ma mnie i tak do porzygu.
“We're born alone, we live alone, we die alone. Only through our love and friendship can we create the illusion for the moment that we're not alone.” by Orson Welles 2010-11-06 22:27:15 skomentuj (0) |
|