STRONA GŁÓWNA


BLOG

shades of marble


wino numer trzy .. korkowe .. dobra świnia wszystko zje .. ale po krewetkach i dwóch butelkach wina gdy trzecia objawiła się że aż blee to dostrzegam znaki ... powrót ... w minus szesnaście ... chuchając w szybę taksówki rysowałem zbliżającą się pełnię .. czyliż tak, to będzie grubo .. nadciąga.

Ani sobie nie poradzę aale będę udawał, sześć dni ciągu .. w pracy ... tak bardzo nienawidzę tych świąt, że aż pewnie każdych kolejnych, przeklęty grudzień, koszmarny rok. Stworzyłem wokół siebie kulę mroku, ta wibrująca otoczka tylko czeka na jakikolwiek pstryk.

To trochę za bardzo boli .. nie daje zdrowego snu, właściwie w ogóle żadnego, bo leżę .. śnię na jawie o śnie.

Praca w której chciałem odnaleźć ukojenie .. naszpikowana świąteczną pozytywną [?] muzyką doprowadza mnie do granic tolerancji. Nie jestem gotowy na pożegnania .. jestem zły, jestem wściekły .. nie jest tak jak bym chciał.

Tym razem nie potrafię modyfikować rzeczywistości .. najwyraźniej COŚ robi mi na złość bo im bardziej się staram tym bardziej albo i tak samo nic się nie dzieje. Świadomość eterycznych skrzydeł zanika .. jak mam wrócić gdy nie potrafię spać ...


2010-12-18 06:44:43 skomentuj (2)